Postawmy sprawę jasno: Greg Heffley był i pozostanie mięczakiem. Ktoś musi to wyjaśnić jego ojcu. Widzicie, Frank Heffley wciąż sobie wyobraża, że zrobi z syna prawdziwego mężczyznę, i stara się go nakłonić do uprawiania sportu. A sprawa robi się naprawdę poważna, kiedy wpada na pomysł wysłania Grega do szkoły wojskowej… To już szczyt wszystkiego!
Fabuła książki trzeciego tomu „Dziennik Cwaniaczka” opiera się na tym że Tata Greg’a chce aby stał się chłopcem, który nie ciągle siedzi przy grach komputerowych, ale uprawia sport, tak jak np. dzieci jego szefa. Jednak Greg nie daje szybko za wygraną i wszystko robi wszystko aby tak się nie stało. Książkę czyta się szybko. Można stwierdzić, że na jednym tchnieniu polecam wszystkim którzy chcą przeczytać coś na szybko. POLECAM SZCZEGÓLNIE CHŁOPCOM.
To moje pierwsze spotkanie z Gregiem, ale gwarantuje, że nie ostatnie. Na pewno też będę chciał zapoznać się dwoma wcześniejszymi tomami.
SPOILER: GREG NIE ZNAJDZIE SIĘ W SZKOLE WOJSKOWEJ. A DLACZEGO? TO JUŻ PRZECZYTAJCIE SAMI 😄.
Ocena: 9/10

Czytałam. Bardzo fajna i zabawna książka 😉
OdpowiedzUsuń��
Usuń