Bycie nastolatkiem to prawdziwy kanał. Doskonale wie o tym Greg Heffley, rzucony przez los do gimnazjum, gdzie chuderlawe słabeusze dzielą korytarze z dzieciakami, które są wyższe, wredniejsze i już się golą. Zmagania ze szkolną rzeczywistością opisuje w prowadzonym przez siebie dzienniku, w którym pojawiają się i takie wpisy:
"Chciałbym ogłosić oficjalnie, że moim zdaniem gimnazjum to najgłupszy pomysł na świecie".
Na szczęście Greg całkiem nieźle sobie radzi, nie tylko w szkole...
Dziennik, tak to jest dziennik. Pisze go nastolatek, Greg, który właśnie idzie do gimnazjum. Nowa szkoła to oczywiście nowe przygody i perypetie, a tych akurat nie brakuje.
Przy książce nie można się nudzić. Ma w sobie dużą dawkę humoru. Zilustrowana komiksem, który przeplata się z tekstem i który obrazuje to co dzieje się aktualnie w treści. Dzięki temu młodzi czytelnicy nie nudzą się.
Polecam każdemu, kto lubi wesołe przygody oraz jako zachęta do czytania, dla tych z książkami na bakier.
Ocena książki: 8/10

Czytałam. Fajne
OdpowiedzUsuńTak!
Usuń